Jakiś czas temu skończyłem czytać książkę Roberta Kiyosaki Bogaty ojciec, biedny ojciec. Książka znana na całym świecie, a na pewno każdemu kto interesuje się rozwojem osobistym i zarządzaniem swoimi finansami. Książka może nie przewróciła mojego życia do góry nogami ale na pewno zwróciła uwagę na pewne aspekty, które dotyczą każdego z Nas oraz to jak choćby system edukacji nie nadąża nad zmieniającą się rzeczywistością. Nie mówię, że jest zły, tylko że nie nadąża i nigdy nie będzie nadążał. Pytanie jakie się nasuwa to czemu nie uczy jak nadążać za zmianami. Ogólnie jest schemat idź do szkoły, ucz się dobrze, bo dobre wyniki dadzą Ci możliwość dostania się na dobre studia gdzie ucząc się dobrze na pewno dostaniesz dobrą pracę i będziesz miał bezpieczną przyszłość. Rzeczywistość jest inna. Stałość nie jest już pewną kategorią. Książka pokazuje w pewien sposób, ze nawet po zapłaceniu wszystkiego co trzeba zapłacić i zostają nam nie wielkie sumy, można z tego zrobić coś większego. Pokazuje też, że jest wiele okazji których nie dostrzegamy bo uważamy, że nie są dla nas. Wprawdzie R.Kiyosaki opowiada o realiach amerykańskich, ale u Nas też maja zastosowania, trzeba tylko wziąć poprawkę na krajowe prawo itp.
Jedną z lekcji jaką można wyciągnąć z tej książki jest Najpierw płać sobie. Oznacza to, że jak już wiesz choć troszkę jak zarządzać swoim budżetem robisz to w pierwszej kolejności. Szczegóły poniżej.
Jedną z lekcji jaką można wyciągnąć z tej książki jest Najpierw płać sobie. Oznacza to, że jak już wiesz choć troszkę jak zarządzać swoim budżetem robisz to w pierwszej kolejności. Szczegóły poniżej.


